Przedbandcampowy szał odkryć

Tak jak napisałem – żeby odkryć bandcamp’a musiałem odkryć zespół Lomi Lomi. Żeby odkryć zespół Lomi Lomi musiałem trafić na róg muzycznych obfitości.

W marcu 2021 roku, czyli ponad rok temu, szukając materiałów o moim mistrzu Władysławie Komendarku trafiłem na portal NowaMuzyka.pl który pokazał mi, że wcześniej trafiałem na ułamek dobrej muzyki dostępnej na świecie. Pisząc wcześniej o moim fanatykowaniu nie oznaczało że nie poszukiwałem interesującej dla mnie muzyki – jednak nie znajdowałem jej wiele…

Dzięki NowaMuzyka.pl odkryłem alternatywny hiphop taki jak „Blokowisko”, Piernikowski („Syny”) po czym trafiłem na czarnowidzący Niwea… Odkryłem indonezyjski folk-elektroniczny-metal Senyawy Alkisah… mocno energetyczny elektroniczny Black Mass… stary, ale wiecznie aktualny „Dead Can Dance”… Qba Janickiego „Intuitive Mathematics”… Qba Janicki & Obsequies – Autolysis… „Oddech” Arszyna… i inne liczne produkcje bardziej lub mniej trafiające w moje gusta muzyczne.

Zamarzyłem żeby stać się jednym z redaktorów… szybko i lekko spełniłem to marzenie (bardzo otwarci i przyjaźni ludzie)… po czym szybko się wycofałem… poczułem że odbiegam od reszty redaktorów wiedzą o muzycznym świecie, trendach i szerokością horyzontów. Brakowało mi śmiałości społecznej i blokował mnie fakt braku kontroli jakości – zbyt duża swoboda.

W miarę intensywnie eksplorowałem portal NowaMuzyka.pl który powstał w 2003 roku (moim totemem jest żółw) co poszerzyło moje horyzonty muzyczne. Jednak portal trafia w mój gust 1 na 9 albumów. Z jednej strony to dużo gdyż jest tam obecnie ponad 4500 recenzji, z drugiej strony przebadanie 9 recenzji żeby trafić na perełkę jest lekko wyczerpujące i czasochłonne.

Obecnie badam muzykę „nurkując” w bandcamp’ie, a zamiast recenzji piszę tego bloga.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń na górę

Ta strona używa plików cookies / This website use cookie files.
Polityka prywatności   
ZGODA / AGREE